
Lokalizacja:
Pomorze
Posty: 3845 #2057618
|
Krysiu - to zdążysz z nami podietować, zanim się zaczną te wnusiowe obiadki  Ja też lubię jeść, lubię dużo różnych rzeczy, a w tej dieci można sobie dogadzać i nie rezygnowac ze smakołyków.
Mam pytanie do osób, które zetknęły się z tą dietą - co w niej stanowiło dla Was największą trudność? Dla mnie były to chyba jajka (sadzone, jajecznica), do których musiałam, no musiałam zgrzeszyć pieczywem! _________________ Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa W moim gospodarstwie (Oaza) Róże z mojej tabelki |