Kompostownik

MaGorzatka
06.01.2015 10:15:56

Lokalizacja: Pomorze
Posty: 3845 #2016443
Dziękuję i zapraszam na ciąg dalszy!


W dwa dni musiał powstać cud inżynierii kurnikowej, czyli woliera dla piskląt, przylegająca do tej ściany kurnika, w której są małe drzwiczki. Woliera miała furtkę dla nas czyli dla obsługi, a od góry zabezpieczona była przed kotami, a głównie przed Zuzią, która z upodobaniem straszyła kury i baliśmy się, że zechce się poczęstować małym kurczaczkiem.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Pozostałe kury nadal wchodziły i wychodziły dużymi drzwiami, ale przyzwyczaiły się już do tego przez te trzy tygodnie, kiedy kwoczka siedziała na jajkach.
Na tym etapie kurnik wewnątrz też był przedzielony, żeby dorosłe kury nie spotykały się z maluszkami.

Pierwszy dzień życia małe spędziły z mamą w kurniku, ale drugiego już około jedenastej szusowały po wybiegu i spędziły tam cały dzień.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Nie widziałam, jak wychodziły, ale jakoś dały sobie radę. Problem był z powrotem, bo nie mogły pojąć tego wchodzenia po pochylni, chociaż kwoczka pokazywała im to wciąż i wciąż od nowa. Wreszcie, biedna, zrezygnowała i przysiadła na ziemi, a one wszystkie wlazły pod nią, jakby miały spać tam całą noc. R. poszedł i udzielił pierwszej pomocy, czyli powkładał je po kolei przez drzwiczki i sama się dziwię, jak mu się udało złapać te małe warchlaczki, bo śmigały, jakby nie poruszały się na nóżkach, tylko miały kółka, a w dupkach silniczki.

Przez cały ten dzień pobierały pierwsze nauki: wyszukiwania pokarmu, kąpieli w piasku, rozbiegania się na wszystkie strony i ponownej zbiórki przy mamie. Ona wszystko im pokazywała, a one naśladowały pilnie. Przeżyły też próbny alarm przeciwkotowy - zamarły wtedy w bezruchu i stały tak długą chwilę, razem z kwoczką.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Urządziliśmy im stołówkę na desce - woda w miseczce obciążona była kamieniem, żeby nie właziły do środka. I tak trzeba było ją co chwila wymieniać, bo miseczka płyciutka, żeby się nie utopiły, więc woda szybko się brudziła i nagrzewała w upale.
A na litr wody dostawały 1 vibovit. A w jakim wieku jest dziecko? - zapytała pani w aptece, widząc moje rozterki podczas zakupów wesoły
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!