Kompostownik

EwaM
17.12.2014 17:40:07
Lokalizacja: między DBA a DZA
Posty: 2778 #2003676
Bry.
Jak dobrze, że cała robota z karpiami jakoś niepostrzeżenie przeszła na mojego szwagra bardzo szczęśliwy Nie znosiłam tego. O tyle ułatwiałam sobie życie, że śluz zdzierałam druciakiem kuchennym, a rybę do skrobania łusek przytrzymywałam widelcem wbitym przy ogonie. Dobijały mnie śmierdzące ręce.
wątek
i tutaj
smutna piosenka
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!