Misiu czy wybieram się , jeszcze nic konkretnego na ten temat nie wiem . Zapewne trzeba będzie jechać w styczniu , bo podobno do 6ciu m-cy trzeba uregulować sprawy spadkowe , to muszę być
Mam nadzieję ,że uda się notarialnie ,bo inaczej będę musiała no i moja rodzinka krążyć w kółko na sprawy sądowe
Mama nie chciała za życia tego uregulować ,bo podobno - wersja siostry -uznała żeby mnie nie zranić jeśli przepisze mieszkanie na moją siostrę . Choć wcześniej ustaliłyśmy ,że siostrze ono się należy za opiekę nad chorującymi i dziś już nie żyjącymi rodzicami . Ale z moich ostatnich rozmów z Mamą powód był zupełnie inny - bardziej smutny
nie będę tego pisać oficjalnie
Ale to i tak już nic nie zmienia - zadeklarowałam się i mimo wszystko słowa dotrzymam .
Boże znów marudzę
Z tych fajnieszych spraw -naleciało mnie na sałatkę jarzynową ,więc kroję
Aniu wierz mi lub nie ,ale jeszcze jutro tak ma być
Ale to i tak już nic nie zmienia - zadeklarowałam się i mimo wszystko słowa dotrzymam .
Boże znów marudzę
Z tych fajnieszych spraw -naleciało mnie na sałatkę jarzynową ,więc kroję
Aniu wierz mi lub nie ,ale jeszcze jutro tak ma być