Witajcie Laseczki w ten kolejny dzień roboczy
Ciągnę za sobą ten swój ogon ale on jest niezwykle ciężki
Wstaję do roboty szaro, wracam szaro nic tylko się pochlastać
Czy obecnie też macie problemy z przystosowaniiem się do tej szarugi?
Ja ciągle jestem padnięta, zmęczona, dosłownie "wydżymnienta"

Ciągnę za sobą ten swój ogon ale on jest niezwykle ciężki
Wstaję do roboty szaro, wracam szaro nic tylko się pochlastać
Czy obecnie też macie problemy z przystosowaniiem się do tej szarugi?
Ja ciągle jestem padnięta, zmęczona, dosłownie "wydżymnienta"