Misiu no tak tu jest i cieszę się ,że młodego zapisałam do pobliskiej szkoły do której mam ok 300 m
jest to dość mała szkoła - wszyscy tam się znają
szkoła o profilu sportowym - nawet syn wychowawczyni mojego młodego trenuje w tym samym klubie co mój , więc widzimy się na treningach ,meczach 
Pat dodam Ci może nieco otuchy
ja swoje pierwsze razy za kierownicą ćwiczyłam w końcówce lat 90tych na audi 100 bez wspomagania kierownicy , z dziwnymi przełącznikami z benzyny na gaz - no i rozkraczyłam się na wielkim skrzyżowaniu bo mi gazu zabrakło a benzyna dziwnie nie chciała załapać
dziś miałabym to gdzieś ale wtedy mało na zawał nie zeszłam
znalazł się dobry duszek co sprowadził mnie na bok i stwierdził ,że zalałam świece 
pamiętam ,że ustalałam sobie najwygodniejszą trasę , by bez komplikacji miasto przejechać
a najciekawsze było spostrzeżenie -dlaczego tak mnie ręce bolą
Prowadzenie i to w stresie takiego kolosa bez wspomagania musiało mieć swoje konsekwencje 
Pat dodam Ci może nieco otuchy
pamiętam ,że ustalałam sobie najwygodniejszą trasę , by bez komplikacji miasto przejechać