Kompostownik

zuzanna2418
27.07.2014 18:07:58

Lokalizacja: Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #1901980
Margolciu Twoje skojarzenie, nie jest pozbawione sensu! Wysiłek fizyczny "the day after", choć bolesny z początku, daje świetne efekty. Ja kiedyś na koszmarnym kacu spowodowanym nadmierną ilością wina białego spożytego w towarzystwie bawarskich wieśniaków, następnego dnia poszłam w góry. I naprawdę ożyłam! Wychodząc z domu miałam żołądek w chiński paragraf i potworne mdłości, schodząc wlazłam do bufetu i zeżarłam porządny obiad wesoły
Iwonko Kredka ma dwie pory kompletnej wymiany garderoby: przełom grudnia i stycznia (dlatego sprzątanie na Boże Narodzenie jest u mnie raczej symboliczne) oraz właśnie teraz czyli przełom lipca i sierpnia. Wygląda wtedy tak żałośnie i chudo, tylko uszy sterczą...Ale w upał jest jej lżej.
Aniuop no Ty to bohater jesteś jakiś! I jeszcze urządzać ten strych będziesz! Na okoliczność pokazania nam efektów pracy musisz nauczyć się wstawiać foty! bardzo szczęśliwy
Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!