Misiu współczuję czekania , chyba nikt nie lubi . Karpy może Ci się uda chociaż zadołować , albo zarzucić tylko ziemią , szkoda byłoby żeby się zmarnowały .
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II