Wygrzebałam się z papierów placówkowych (na chwilę). Za oknem marcowe słonko
.
Nie pójdę do ogrodu...nie pójdę...nie pójdę. Najpierw obowiązki a potem przyjemności
.
Znaczy dzisiaj wcale nie pójdę
.
Nie pójdę do ogrodu...nie pójdę...nie pójdę. Najpierw obowiązki a potem przyjemności
Znaczy dzisiaj wcale nie pójdę
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna