Zuziu, to szczera prawda. Jesteści tacy sami i świetnie " skrojeni ".
Mój ukochany L przypomina fotel dentystyczny [skojarzenie na czasie]. Albo się dowiaduję , że mam ubytki albo, że będzie trochę bolało. W nerw też czasami się wwierci. Bez znieczulenia.
Mój ukochany L przypomina fotel dentystyczny [skojarzenie na czasie]. Albo się dowiaduję , że mam ubytki albo, że będzie trochę bolało. W nerw też czasami się wwierci. Bez znieczulenia.