mariaewa pisze:
No to co jeszcze ? Można zrobić na wysięgniku i zbierać pajęczyny z trudno dostępnych miejsc.
I polerować w rożkach szyby po umyciu. Wiercić mężowi dziurę w brzuch o szybszą realizację zaplanowanych planów ?
No to co jeszcze ? Można zrobić na wysięgniku i zbierać pajęczyny z trudno dostępnych miejsc.
I polerować w rożkach szyby po umyciu. Wiercić mężowi dziurę w brzuch o szybszą realizację zaplanowanych planów ?
O właśnie, taka mała nakladeczka do szlifowania, bom się właśnie umordowała szlifując narożniki ręcznie... i do kopania, taki świderek zelektryfikowany. Dobra, nie ma mnie, poszłam!