EwaM pisze:
Bry.
Czwarta władza może być przydatna, tylko czy się nie cafnie?
Słuchajcie, czy wykastrowany pies może się zczepić z suką?
Bry.
aniaop pisze:
Pat, awantury nie spodziewam się , szybciej cierpień Młodego Wertera . Z wzdychaniem i marudzeniem. Nieee różowy nieeeeeee
Jako że tu nie lubię , a otworzyłaś mi furtkę na fb , wkleję na grupę fotkę mojej wstrząsającej łazienki. Zrozumiesz , dlaczego róż nieeeee. Idę .
Ostrzegałam.

Pat, awantury nie spodziewam się , szybciej cierpień Młodego Wertera . Z wzdychaniem i marudzeniem. Nieee różowy nieeeeeee
Ostrzegałam.
Czwarta władza może być przydatna, tylko czy się nie cafnie?
Słuchajcie, czy wykastrowany pies może się zczepić z suką?
No i wyszłam na zołzę sprowadzającą na złe drogi dobrych ludzi. I to przez co? Przez mój kibel. I lenistwo.
Ewuś , wyślę Ci tą fotkę emilem, ale błagam, jak masz słabe nerwy- nie otwieraj!
Poszłam się sponiewierać na ogród, prawie mi się udało. Prawie, bo ostatki rozsądku wygoniły mnie do domku. Synuś odsmażył mi pierogi
Teraz siedzę o myślę za co pierwsze się brać. Pranie się kręci, ale w piecu zgasło i zimna woda w kranie.
Rozkopałam górę liści z jesieni , co miały spłonąć, ale bałam się ukrytych jeży. Jeży nie odnalazłam , może nie było ? Nie wiem, ważne, że dołożyłam tam jeszcze (jeże już nie wlezą ) i mogę z czystym sumieniem spalić. Nie , nie daję na kompost, bo to liście z orzecha włoskiego.
Ogarnęłam trochę , obcięłam winogrona, popatrzyłam tęsknie na jabłonie - nie mam siły je przyciąć.... Po 2h z sekatorem nie mogę ruszać ręką. Boszzz jaka ja jestem po tej zimie cieniutkaaaa... Ale pilnowałam kręgosłupa, więc chyba dysk nie wypadł, bo nie boli.
Nałykałam się powietrza, słońca, sponiewierałam się - ŻYJĘ!!!!
Chwała ogrodnikom!!
AA Mesiu, ale ta kotwica jest bardzo fajna? Nie wiem czego jej się czepiasz. Wiem, widzisz ją od dawna i zbrzydła Ci jak mi róż....