mariaewa pisze:
Popatrzyłam na stronę zapodaną przez Wisienkę i przypomniało mi się. Poniosłam absolutną klęskę z malwami.
Chciałam tak zamalwić romantycznie i dwukrotnie poległam z powodu rdzy. Obraz nędzy i rozpaczy.
Pryskac chemią i mieć bele co. A jak u Was ? Macie magiczne sposoby ?
Popatrzyłam na stronę zapodaną przez Wisienkę i przypomniało mi się. Poniosłam absolutną klęskę z malwami.
Chciałam tak zamalwić romantycznie i dwukrotnie poległam z powodu rdzy. Obraz nędzy i rozpaczy.
Pryskac chemią i mieć bele co. A jak u Was ? Macie magiczne sposoby ?
taaak...olać
Asiu a kiedy masz szansę na wyjazd na wieś?
Teresko i jak po zabiegu, jesteś już w miarę mobilna?