A ta giętarka do rur to też może fizyczne poparcie psychicznej chęci ugięcia się hm rury, rureczki, rureńki ?
Matko, ja miałam na myśli jedynie to, że Ojciec wie, że gięcie rury wymaga działania stopniowego, bo jak sie zegnie jednym ruchem, to sie zamyka wewnętrzny prześwit rury i po sprawie, jest do wyrzucenia... Żadnych aluzji (tym razem) nie robiłam
Matko, ja miałam na myśli jedynie to, że Ojciec wie, że gięcie rury wymaga działania stopniowego, bo jak sie zegnie jednym ruchem, to sie zamyka wewnętrzny prześwit rury i po sprawie, jest do wyrzucenia... Żadnych aluzji (tym razem) nie robiłam