aguskag pisze:
Melduję, że w drodze do Wrocka odwiedziłam... zgadnijcie kogo?
Naszą kochaną Janeczkę z Mężusiem oczywiście. Widzę, że martwicie się jej brakiem odzewu na forum i zaczynam czuć się winna, czyżby moja wizyta aż tak dała im w kość, że do dziś odpoczywają?
Melduję, że w drodze do Wrocka odwiedziłam... zgadnijcie kogo?
Aga! Spotkanie było przemiłe i tylko żal, że to jedynie 4 godziny. Niewiarygodnie szybko upłynęły ale jest nadzieja, że powtórzymy spotkanie jeszcze wiele razy.
Nalewka zmieniła właściciela ale udało mi się spróbować odrobinę i powiem, że była doskonała.
pozdrawiam, Janina