Bea, to nie antybiotyk właściwie, to Metronidazol.
Najgorsza .... substancja dla mojego jestestwa. Kto miał wrzody i brał toto, wie o czym mówię.
Z jedzeniem nie ma problemu, bo cukier dawno nie, białe pieczywo nie, kasze tak. No warzywa tak. Nie muszę .
Kasza i ryba. Kefir. Czystek , mięta, ostropest do picia. Ryż dziki albo brązowy.
Ja trochę nie lubię prochów. Nawet ból uważam za wskażnik procesu toczącego się i nie zagłuszam .
Podziwiam kobitki z reklamówką pełną leków i listą , czego jeszcze nie biorą.
Bardziej wkurza mnie, że nie poszło jak zwykle.
Starość nie radość. Fakt, kto jak nie Ty wie wszystko.
Najgorsza .... substancja dla mojego jestestwa. Kto miał wrzody i brał toto, wie o czym mówię.
Z jedzeniem nie ma problemu, bo cukier dawno nie, białe pieczywo nie, kasze tak. No warzywa tak. Nie muszę .
Kasza i ryba. Kefir. Czystek , mięta, ostropest do picia. Ryż dziki albo brązowy.
Ja trochę nie lubię prochów. Nawet ból uważam za wskażnik procesu toczącego się i nie zagłuszam .
Podziwiam kobitki z reklamówką pełną leków i listą , czego jeszcze nie biorą.
Bardziej wkurza mnie, że nie poszło jak zwykle.