Wody już w piwnicy nie ma, u nas piach, to wszystko chłonie.... Śnieg w wiaderkach został w kotłowni umiejscowiony do topienia, bo tam najcieplej.... Topi się też w garnku na gazie, żeby szybciej było
Mąż wykonał telefon do naszego hydraulika, żeby się podpytać, a on powiedział, że za dwie godzinki u nas będzie
I znowu po kieszeni...... ale niech już dobrze zrobi.