MaGorzatka pisze:
Nie R. to ja - niebieskości nie toleruję. No wiesz, jest nietolerancja laktozy, a jest też nietolerancja niebieskości.
A propos, jeden drugoklasista mi się w tym tygodniu zwierzył, że ma nietolerancję laktozy, ale właściwie wszystko może jeść oprócz mleka, a to dzięki wodzie z Lichenia, którą pije. Serio-serio.
Nie R. to ja - niebieskości nie toleruję. No wiesz, jest nietolerancja laktozy, a jest też nietolerancja niebieskości.
A propos, jeden drugoklasista mi się w tym tygodniu zwierzył, że ma nietolerancję laktozy, ale właściwie wszystko może jeść oprócz mleka, a to dzięki wodzie z Lichenia, którą pije. Serio-serio.
Wiara czyni cuda?