Olu teraz żałuję, że nie zrobiłam fotek "przed". Inna rzecz, że chyba nie odważyłabym się ich pokazać.
Pomalowanie na biało troszkę zniwelowało wrażenie obskurności i rozjaśniło te loszki
Paputku o tak. Powierzchnia przechowalnicza to w domu rzecz niezbędna.
Kredka tylko rozczarowana, bo zniknęły zakamarki uroczo śmierdzące szczurami...
Pomalowanie na biało troszkę zniwelowało wrażenie obskurności i rozjaśniło te loszki
Paputku o tak. Powierzchnia przechowalnicza to w domu rzecz niezbędna.
Kredka tylko rozczarowana, bo zniknęły zakamarki uroczo śmierdzące szczurami...