Margolciu, z tego co się orientuję, to tak jest przy domach państwowych, gdzie w zamian za niskie stosunkowo opłaty i standard jest adekwatny.
Mesiu, ja bym nie negocjowała, skoro nie stać Was do kupy jako rodzinę na dom opieki, co jest całkowicie zrozumiałe, to ja bym wymusiła sprzedaż mieszkania - pierwsze są jednak potrzeby jego włascicieli, a nie czekających w napięciu spadkobierców...
Mesiu, ja bym nie negocjowała, skoro nie stać Was do kupy jako rodzinę na dom opieki, co jest całkowicie zrozumiałe, to ja bym wymusiła sprzedaż mieszkania - pierwsze są jednak potrzeby jego włascicieli, a nie czekających w napięciu spadkobierców...