Wyszłam do ogrodu.
Grząsko
.
Nauczona doświadczeniem lat poprzednich schowałam jesienią ciemierniki pod stertą iglastych gałęzi.
Zajrzałam, pączki kwiatowe są.
Niektóre róże jakieś niepokojąco ciemne.
Pod jabłonią totalna roz...ch, kwiczoły i kosy rządziły w jabłkach.
Oczar kwitnie.
Herbatkę stawiam.
Na gazie grzybowa. Do tego makaron razowy i dużo pietruchy. Zapach obłędny.
Niestety to już ostatnia porcja mrożonych grzybów, suszonych też zostało jak na lekarstwo
.
Grząsko
Nauczona doświadczeniem lat poprzednich schowałam jesienią ciemierniki pod stertą iglastych gałęzi.
Zajrzałam, pączki kwiatowe są.
Niektóre róże jakieś niepokojąco ciemne.
Pod jabłonią totalna roz...ch, kwiczoły i kosy rządziły w jabłkach.
Oczar kwitnie.
Herbatkę stawiam.
Na gazie grzybowa. Do tego makaron razowy i dużo pietruchy. Zapach obłędny.
Niestety to już ostatnia porcja mrożonych grzybów, suszonych też zostało jak na lekarstwo
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna