Margolciu, mam kilka piegow nosowych, całorocznych. Nie myślałam o tych plamach w kontekście urody a upływającego czasu.
Wiosenne słońce jest bezlitosne. Gęba szarobura, ponura. Włosy też niezbyt urocze. Trzeba się ratować.
Maseczki naturalne, soki , jakieś mazidło na facjatę.
Zimą podkłady, czapy, szale i niewiele widać. A teraz...
Wiosenne słońce jest bezlitosne. Gęba szarobura, ponura. Włosy też niezbyt urocze. Trzeba się ratować.
Maseczki naturalne, soki , jakieś mazidło na facjatę.
Zimą podkłady, czapy, szale i niewiele widać. A teraz...