Byłam na spacerku i normalnie trafia mnie nerw, bo tyle tu sklepów, że pokusa jest straszna
weszłam, pooglądałam, pomacałam i wszystkie szmaty bym kupiła serio
ale ceny mnie na ziemię sprowadzają hihi ale kupiłam troszkę przydasiów do szyciowego życia mojego na potem
jutro o 15 dopiero rower odbiorę z naprawy, to sobie śmignę dalej
Rękodzieła Bogusi