No właśnie, niby idzie ocieplenie, a na moim niestabilnym emocjonalnie termometrze -5, co oznacza, że równie dobrze może być -10
ale to podobno ostatnie trzy dni mrozu i wierzmy w to, bo co nam zostaje?
Mesiu, byś miała dziecko takie jak ja, to by Cię ostrzegło przed zagrożeniem marchewkowym - właśnie z miesiąc temu dziecko wpadło w panikę, że gryzienie twardej marchewki może prowadzić do poważnych obrażeń...ja ją wyśmiałam, że niedługo będzie się żywić przez sondę, skoro w każdym pożywieniu wyszukuje zagrożenia, a okazuje się, że miała rację... a tak serio, to myślę, że się zagoi i będziesz żyć
Kawę chętnie z Wami wypiję, żeby odwlec przykry moment pakowania się z cygańskim taborem do auta - jakoś nie umiem się spakować tak, żeby nie trzeba było upychać czambułu pd nogami, nad głowami itp. ...
Mesiu, byś miała dziecko takie jak ja, to by Cię ostrzegło przed zagrożeniem marchewkowym - właśnie z miesiąc temu dziecko wpadło w panikę, że gryzienie twardej marchewki może prowadzić do poważnych obrażeń...ja ją wyśmiałam, że niedługo będzie się żywić przez sondę, skoro w każdym pożywieniu wyszukuje zagrożenia, a okazuje się, że miała rację... a tak serio, to myślę, że się zagoi i będziesz żyć
Kawę chętnie z Wami wypiję, żeby odwlec przykry moment pakowania się z cygańskim taborem do auta - jakoś nie umiem się spakować tak, żeby nie trzeba było upychać czambułu pd nogami, nad głowami itp. ...