Syringa pisze:
[i]Przynajmniej nie będzie musiał skakać po kluczu do kół przedłużonym rurą.
Pijesz do mnie, Ewuś?
[i]Przynajmniej nie będzie musiał skakać po kluczu do kół przedłużonym rurą.
Pijesz do mnie, Ewuś?
Niee, sama to robiłam i co gorsza nie dałam rady, Jakiś jełop tak dokręcił koło pneumatykiem, że musiałam prosić o pomoc znajomego weterynarza (działo się koło lecznicy), który też sobie poskakał.