Bry wieczór
Padam na pysk. Podświetlanego sufitu się nam zachciało... Krzysiek akrobacje wyczyniał na drabinie a ja na dole przynieś,wynieś, pozamiataj. Robota się kleiła jak ta chińska taśma
Ogarnęliśmy pół a jutro ciąg dalszy.
Ma ten mój chłop zimną krew. Drabina taka,że na czubku na palcach stawał
Bogusiu znaczy mikstura Romaszki nie była potrzebna ;-)? Kiedy wątek otwierasz?
Padam na pysk. Podświetlanego sufitu się nam zachciało... Krzysiek akrobacje wyczyniał na drabinie a ja na dole przynieś,wynieś, pozamiataj. Robota się kleiła jak ta chińska taśma
Ma ten mój chłop zimną krew. Drabina taka,że na czubku na palcach stawał
Bogusiu znaczy mikstura Romaszki nie była potrzebna ;-)? Kiedy wątek otwierasz?
wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
pozdrawiam justyna