
Lokalizacja:
Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #2392878
|
Ja się też motałam na początku i zanim ustawiłam sobie akceptowalny harmonogram, to parę dni minęło. Ale w weekendy to ja mam inne pory jedzenia, bo jednak wstaję nieco później.
W ogóle po jakimś czasie przestaje się myśleć o diecie, posiłki przyrządza się odruchowo według "przykazań" i cały rytm jedzenia wchodzi w nawyk. _________________ Zuzanna - miejska i wiejska dżungla  pomoc dla schroniska In Vino Veritas UŚMIECHNIJ SIĘ |