Ewciu - ja się nie znam na odmianach, bo ja sieję i sadzonkuję tylko tę "zwykłą" lawendę wąskolistną, inaczej zwaną lekarską - Lavandula angustifolia. Ona występuje też w różnych odmianach (także kolorystycznych) i one pewnie różnią się pokrojem i wysokością.
Wiem, że moje krzaczki występują w dwóch rodzajach: jedne mają pędy dłuższe, cieńsze i giętkie, a krzaczek jest luźniejszy, a inne to przysadziste grubaski o krótszych i grubszych sztywnych łodyżkach. I nie wiem, dlaczego tak jest, bo wszystkie były siane z jednego rodzaju nasion.
Wszystkie one mają drobne i małe kwiatki, które w grupie (na przykład w obwódce) są bardziej dekoracyjne.
A ta z dużymi kwiatami to lawenda francuska i ona u nas nie zimuje; choć muszę się przynać, że tytułem eksperymentu ogaciłam porządnie kępę tej lawendy (prezent od Zuzi i Wojtka) i zobaczymy, czy przetrwa choć jedna.
Wiem, że moje krzaczki występują w dwóch rodzajach: jedne mają pędy dłuższe, cieńsze i giętkie, a krzaczek jest luźniejszy, a inne to przysadziste grubaski o krótszych i grubszych sztywnych łodyżkach. I nie wiem, dlaczego tak jest, bo wszystkie były siane z jednego rodzaju nasion.
Wszystkie one mają drobne i małe kwiatki, które w grupie (na przykład w obwódce) są bardziej dekoracyjne.
A ta z dużymi kwiatami to lawenda francuska i ona u nas nie zimuje; choć muszę się przynać, że tytułem eksperymentu ogaciłam porządnie kępę tej lawendy (prezent od Zuzi i Wojtka) i zobaczymy, czy przetrwa choć jedna.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki