Ufff..dzień dobry!
Robota lubi gupiego...
Pat łorety, ktoś Sarulce paciurkowca podrzucił... radość z diagnozy (a raczej z zaleceń) u pacjentki jestem w stanie zrozumieć. Ale jednak niech wyzdrowieje curik
Dziś mam tzw. konsultacje społeczne w sprawie zmiany organizacji ruchu na naszym osiedlu. Obywatelski obowiązek to jednak pójść, ale jak sobie wyobrażę te kłótnie i awantury to mi się niedobrze robi.
W pracuni żegnamy kolegę, który postanowił wypisać się z naszej instytucji po 8 latach pracy. Za to, że jednoosobowo robił pracę chyba za sześc do ośmiu osób, podziękowano mu słowami "Jak się Panu nie podoba (poprosił o urlop dwudniowy i dostał odmowę) to może się pan zwolnić". No to się zwolnił.
Strata niepowetowana, choć mówi się, że nie ma osób niezastąpionych.
Robota lubi gupiego...
Pat łorety, ktoś Sarulce paciurkowca podrzucił... radość z diagnozy (a raczej z zaleceń) u pacjentki jestem w stanie zrozumieć. Ale jednak niech wyzdrowieje curik
Dziś mam tzw. konsultacje społeczne w sprawie zmiany organizacji ruchu na naszym osiedlu. Obywatelski obowiązek to jednak pójść, ale jak sobie wyobrażę te kłótnie i awantury to mi się niedobrze robi.
W pracuni żegnamy kolegę, który postanowił wypisać się z naszej instytucji po 8 latach pracy. Za to, że jednoosobowo robił pracę chyba za sześc do ośmiu osób, podziękowano mu słowami "Jak się Panu nie podoba (poprosił o urlop dwudniowy i dostał odmowę) to może się pan zwolnić". No to się zwolnił.
Strata niepowetowana, choć mówi się, że nie ma osób niezastąpionych.