Kompostownik

mariaewa
29.01.2017 19:40:17
Lokalizacja: Między S a K .
Posty: 2874 #2389790
I już końcówka niedzieli. Chciałam odpocząć po nadzorze budowlanym. Robiąc obiad na dziś, przy okazji machnęłam na jutro [ tak mi się wydawało ]. I tak kuchnia rozgrzana, więc obok gulaszu z indyka pyrkotały zrazy .
Ale dziecko wróciło już koło południa i wymyśliło przewietrzenie zwojów mózgowych. Myślałam, że nie dotyczy to osób dotkniętych demencją starczą, bo tu nie pomoże nawet tornado. Ale jak wszyscy , to wszyscy, babcia też.
Oni biegali po plaży a ja spacerkowałam. Już szumi. Jeszcze innym głosem ale mniej zimowo.
Po drodze podrzuciliśmy 2 pojemniki dobra człowiekowi pracującemu. I zjedli obiad nr 1.
Po powrocie zjedli obiad nr 2 czyli jutrzejsze zrazy.
Potem zlegli. Ja usiłowałam skorzystać z wywietrzonego mózgu i coś tam napisać. Ale albo wszystko wywiało albo znów za póżno otworzyłam mózgowe drzwi, gdy coś się kołacze.
Pan Kydryński przekonywał mnie do fado ale jakoś znów nie przekonał.
Piszecie o różnych kalendarzach. A gdzie kalendarzyk małżeński ?

pan zielony
Zapraszam odważnych mariaewa.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!