I znów siedzę w nocy. Klej rozrobiony w wiaderku, tapeta pocięta, obraz, zegar stoją oparte o ścianę.
Nic się nie ruszyło. Troje ludzi poszło łowić ryby na zamarznięte rozlewisko. Lód się załamał. Jeden nie żyje, dwoje w ciężkim stanie, wyziębieni, nieprzytomni. Co ma do tego tapetowanie ? Wszystko? Nic ?
10 lat temu wyszłam z domu i wróciłam po 5 latach. Niepotrzebnie. Teraz wydaje mi się , że znów trzymam rękę na klamce. Wydaje mi się ? Nie, trzymam na pewno. Chyba pojadę na jakiś czas do siostry. Jak tylko młodzi przejmą stery. Po niedzieli.
Śpijcie spokojnie, ja jeszcze sobie pomyślę.
Nic się nie ruszyło. Troje ludzi poszło łowić ryby na zamarznięte rozlewisko. Lód się załamał. Jeden nie żyje, dwoje w ciężkim stanie, wyziębieni, nieprzytomni. Co ma do tego tapetowanie ? Wszystko? Nic ?
10 lat temu wyszłam z domu i wróciłam po 5 latach. Niepotrzebnie. Teraz wydaje mi się , że znów trzymam rękę na klamce. Wydaje mi się ? Nie, trzymam na pewno. Chyba pojadę na jakiś czas do siostry. Jak tylko młodzi przejmą stery. Po niedzieli.
Śpijcie spokojnie, ja jeszcze sobie pomyślę.