Syringa pisze:
Wcześniej pozwoliłam sobie zarządzić
że dajemy sobie czas na namyślanie się do końca stycznia. Mamy więc jeszcze te, powiedzmy, trzy dni na dumania i negocjacje.
Sądzę, że 30-31 będziemy mieć jasność, decyzja zapadnie i od 1 lutego "uderzamy" w szukanie lokalizacji.
OK?
Acha... Pozwolę sobie usunąć spis dodatkowych terminów, bo nie ma co ludzkości wprowadzać w konsternację, czyż nie? Administracja wybaczy, mam nadzieję, że sie rządzę jako ta gęś szara, ale to umiłowanie dobrej organizacji przeze mnie przemawia, a nie jakaś myśl niecna
Wcześniej pozwoliłam sobie zarządzić
Sądzę, że 30-31 będziemy mieć jasność, decyzja zapadnie i od 1 lutego "uderzamy" w szukanie lokalizacji.
OK?
Acha... Pozwolę sobie usunąć spis dodatkowych terminów, bo nie ma co ludzkości wprowadzać w konsternację, czyż nie? Administracja wybaczy, mam nadzieję, że sie rządzę jako ta gęś szara, ale to umiłowanie dobrej organizacji przeze mnie przemawia, a nie jakaś myśl niecna
Ależ rządź się, jeśli tylko doprowadzi to do skutecznego wyboru terminu, a następnie spotkania się w nim