Basiu "Victoria" - świetny jest, dwa odcinki na raz wciągnęłam, zaniedbując dom i dzieci
Nie no piesek jest wściekle przyjacielski, liże po twarzy, wskakuje na kolana, okazuje ogólny entuzjazm, niemniej jednak nie wiem, jak na badanie płci by zareagował, może potem spróbuję - obroży ani śladu po niej nie ma. Na razie oba psiaki mają dziki fun, to niech sobie mają, póki się właściciel nie znajdzie, do weta to ew. w sobotę jak R. wróci, bo nie zaryzykuję sama wiezienia autem psa, którego reakcji na jazdę nie znam...
Zuziu, bo w ferworze zapomniałam, pogratuluj W. odwagi! Ja od paru lat nieśmiałe podchody w tej kwestii wobec własnego męża robię, ale prędzej obcy pies da mi swoje klejnoty obejrzeć, niż R. pozwoli na to obcemu lekarzowi
Nie no piesek jest wściekle przyjacielski, liże po twarzy, wskakuje na kolana, okazuje ogólny entuzjazm, niemniej jednak nie wiem, jak na badanie płci by zareagował, może potem spróbuję - obroży ani śladu po niej nie ma. Na razie oba psiaki mają dziki fun, to niech sobie mają, póki się właściciel nie znajdzie, do weta to ew. w sobotę jak R. wróci, bo nie zaryzykuję sama wiezienia autem psa, którego reakcji na jazdę nie znam...
Zuziu, bo w ferworze zapomniałam, pogratuluj W. odwagi! Ja od paru lat nieśmiałe podchody w tej kwestii wobec własnego męża robię, ale prędzej obcy pies da mi swoje klejnoty obejrzeć, niż R. pozwoli na to obcemu lekarzowi