Bogusiu, to moi panowie tak cały czas mają. Dopiero co mieli w rękach i ginie na amen.
Diabeł ogonem nakrywa.
Prace na etapie łataniu dziur, z których nagminnie i notorycznie cieknie. I w żaden sposób nie chcą te dziury z nami współpracować. Aż się boję rachunku za wodę.
Panowie umęczeni, udręczeni... i my razem z nimi.
Prace na etapie łataniu dziur, z których nagminnie i notorycznie cieknie. I w żaden sposób nie chcą te dziury z nami współpracować. Aż się boję rachunku za wodę.
Panowie umęczeni, udręczeni... i my razem z nimi.