Kompostownik

Syringa
16.01.2017 11:12:35

Posty: 3621 #2383574
Jeśli mam dolączyc do chóru, to: wełniane skarpety wyprane razem z bawełnianymi zakręcony Od 20 lat prosiłam o pranie osobno. Pytanie: "A co za różnica?!" pan zielony A taka, że w innym płynie i na innym programie, bo zamiast skarpet bedziesz miał walonki pan zielony Pod groźba trucizny w zupie zakazałam prania moich skarpet razem z jego, niech sobie niszczy swoje, moje niech zostawi w spokoju, wypiore sama. Po jakichś 15 latach dotarło. Cud. Zaczął segrgować skapety przed włożeniem do pralki. Cały dumny mówi: "Widzisz, kochanie, jak ja cię słucham!" pan zielony O, tak! Jak on mnie słucha! A niech mnie, jak on słucha!! O, ja pitolę, jak sie uśmiałam

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

Ale nie byłby facetem, gdyby nadal to robił, oczywiście już zapomniał (kto tu ma problemy z pamięcią...) i znowu wyprał razem. Taki zdziwiony, że "te wełniane skarpety zrobiły sie takie sztywne". Tak? No, popatrz! Jakaś tajemnicza sprawa. Woda się może popsuła, czy coś

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA






Ale ogólnie to naprawdę fajny facet jest, nie mówię, że nie... jęzor
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!