Aniuop, o rodzinie też myślałam. M. za chwilę do liceum, potem pewnie gdzieś na studia.
Zły czas, by wywozić go w głuszę. Tam są tylko dwa jeziora i przesmyk, na którym stoi kilka domów. Może 3 są zamieszkałe cały rok.
Byłabym jak malarz Porwasz malujący tylko trzciny i kłobuki.
A L. jak Niegłowicz, sprawiedliwy, mądry i barujący się z proboszczem. Zwłaszcza barujący.
Może ktoś , kto pracuje w domu, młodzi nie mają wolnych zawodów. Raczej mocno " niewolne ".
Było, minęło. Aha, internet też wątpliwy, zatem odcięcie od świata .
Zły czas, by wywozić go w głuszę. Tam są tylko dwa jeziora i przesmyk, na którym stoi kilka domów. Może 3 są zamieszkałe cały rok.
Byłabym jak malarz Porwasz malujący tylko trzciny i kłobuki.
A L. jak Niegłowicz, sprawiedliwy, mądry i barujący się z proboszczem. Zwłaszcza barujący.
Może ktoś , kto pracuje w domu, młodzi nie mają wolnych zawodów. Raczej mocno " niewolne ".
Było, minęło. Aha, internet też wątpliwy, zatem odcięcie od świata .