Misiu no własnie nie wiem, co będzie z małym PP, bo póki co mama W. jeszcze u Jolki w Starachowicach, choć szału dostaje i chce już bardzo do domu. Zresztą Jolka też ma dośc
Więc jak mama wróci do siebie, to pewnie maluch pojedzie do niej. Ogródek jest, to też ma trochę terenu.
W ogóle to mu wymyśliłam dziś imię, bo te Fafiki, Bobiki itp jakoś mi nie leżą. U nas nazywa się Pędzel
Żeby zachować związek z materiałami piśmienniczymi 
A kwiaty poznałam dopiero po zapachu, to chryzantemy
W ogóle to mu wymyśliłam dziś imię, bo te Fafiki, Bobiki itp jakoś mi nie leżą. U nas nazywa się Pędzel
A kwiaty poznałam dopiero po zapachu, to chryzantemy