Kompostownik

zuzanna2418
15.01.2017 13:21:58

Lokalizacja: Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #2383172
Łomatko, od samego czytania można się zarazić bardzo szczęśliwy

No, ja sobie dałam w kość przy pomocy psów i szufli do śniegu.
Dwie i pół godziny po lesie, a potem zdrapywanie odłażących zlodowaciałych resztek śniegopodobnych z chodnika.
Kredka wyprała sobie futro w śniegu leśnym, ja poćwiczyłam przywodziciele ud, bo ślisko gdzieniegdzie i nóżki się momentami rozjeżdżają, ale biegać się da. Zresztą sporo amatorów tego sportu spotkałam po drodze.
Z nikim nie zamierzam się licytować co do grubości pokrywy śnieżnej, ale u nas też jest fajnie bardzo szczęśliwy



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Pat wielkie dzięki, niech nam żyje kompostownik.net! wesoły
A ja pamiętam, że mi bańki kiedyś bardzo pomogły, choć uważałam to za jakąś alchmię! Wyglądałam potem jakiś czas jak biedrona.
Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!