Jak rozmawiam z ludźmi, z rodzinką znaczy się, to podobno kładzie miasta, a nie pojedyncze osoby. U nas nie słyszałam, żeby był, ale teraz my dowieźliśmy.
W Siemiatyczach już podobno jest i położył pół miasta. Pół Węgrowa też ponoć leży (stamtąd zniosłam dziadostwo). Roznosi się ekspresowo i nie pomagają leki przeciwwirusowe, bo moje dzieci zimą biorą takowy na odporność. Nie pomagają zioła i probiotyki, które zawsze chroniły nas i wystarczały. Prędzej czy później by nas położyło z tego wnioskuję, więc chyba lepiej, że mamy to za sobą.
Nie wiem dokładnie czy coś dostała, zrozumiałam, że nie, bo bolało cholernie mocno.
Nie wiem dokładnie czy coś dostała, zrozumiałam, że nie, bo bolało cholernie mocno.