Witam.
Było biało gdy jechałam do pracy
.
Nienawidzę zimy.
Teraz pada deszcz, co oznacza rano murowane lodowisko na szosie
.
Nienawidzę zimy.
G. reanimował pralkę. Chyba bidula dogorywa.
A ja upojny wieczór z tabelkami, ocenami i poprawami na ostatnią minutę
.
Nic tylko strzelić...kielicha. Tylko jak, skoro o 6 za kierownicę, a u mnie się nie metabolizuje...
Pati, trzymam kciuki, żeby było jak najlepiej.
Mesiu, nawet nie wiesz, jak bym chciała wciśnięta w fotel uskuteczniać robótki. Albo śnieżne spacerki z psiutą...
Było biało gdy jechałam do pracy
Nienawidzę zimy.
Teraz pada deszcz, co oznacza rano murowane lodowisko na szosie
Nienawidzę zimy.
G. reanimował pralkę. Chyba bidula dogorywa.
A ja upojny wieczór z tabelkami, ocenami i poprawami na ostatnią minutę
Nic tylko strzelić...kielicha. Tylko jak, skoro o 6 za kierownicę, a u mnie się nie metabolizuje...
Pati, trzymam kciuki, żeby było jak najlepiej.
Mesiu, nawet nie wiesz, jak bym chciała wciśnięta w fotel uskuteczniać robótki. Albo śnieżne spacerki z psiutą...
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna