Dziecko Beatki wywołało u mnie lawinę różnych myśli. Staramy się , kochamy, uczymy, tłumaczymy, dajemy przykład.
Miewam wyrzuty sumienia, że staram się wpoić wnukowi pewne prawdy dla mnie konieczne do przeżycia życia w sposób mądry, uczciwy, prawy, dający satysfakcję.
Krzywdzę dziecko. Ja mam już swój egzoszkielet. Mogę wybrać znajomych, odciąć się od ludzi dla mnie nie do strawienia. On musi być w środowisku na które nie ma wpływu i nie ma wyboru.
Inni koledzy rozmawiają o grach , znają internet lepiej niż własny zeszyt.
Ja namawiam do czytania, podrzucam problemy do rozwiązania, ucze myślenia, osądu spraw.
Głupia sprawa. Petardy. Wszyscy chwalą się ile i jakie kupili. U nas nie ma petard, są zwierzęta.
Jak on do cholery daje radę ? Jak tłumaczy i argumentuje ?
Może jednak lepiej " płynąć z prądem " ?
Zanim nabierze poczucia ,że jego życie jest takie, jakie byc powinno, może być stratowany przez większość.
Miewam wyrzuty sumienia, że staram się wpoić wnukowi pewne prawdy dla mnie konieczne do przeżycia życia w sposób mądry, uczciwy, prawy, dający satysfakcję.
Krzywdzę dziecko. Ja mam już swój egzoszkielet. Mogę wybrać znajomych, odciąć się od ludzi dla mnie nie do strawienia. On musi być w środowisku na które nie ma wpływu i nie ma wyboru.
Inni koledzy rozmawiają o grach , znają internet lepiej niż własny zeszyt.
Ja namawiam do czytania, podrzucam problemy do rozwiązania, ucze myślenia, osądu spraw.
Głupia sprawa. Petardy. Wszyscy chwalą się ile i jakie kupili. U nas nie ma petard, są zwierzęta.
Jak on do cholery daje radę ? Jak tłumaczy i argumentuje ?
Może jednak lepiej " płynąć z prądem " ?
Zanim nabierze poczucia ,że jego życie jest takie, jakie byc powinno, może być stratowany przez większość.