Ludzie chcieli wezwać straż pożarną, bo ze skrzynki na listy buchały płomienie. 
Zaglądam - kartka od Misi, a w niej tyle gorących słów, że aż metal się rozgrzał.
Misiu, bardzo dziękuję i " ran Twoich niegodnam całować " jak mówiła do Kmicica Oleńka.
Zaglądam - kartka od Misi, a w niej tyle gorących słów, że aż metal się rozgrzał.
Misiu, bardzo dziękuję i " ran Twoich niegodnam całować " jak mówiła do Kmicica Oleńka.