Witam z koteczkiem na kolankach
.
Dosiadam się do kawki i piernika.
Wieje straszliwie. Spałam przez to jak zając pod miedzą...Kilka razy wstawałam. G. znieczulony lekko po wizycie wieczornej znajomych spał w najlepsze. Boję się takich żywiołów.
Ogród do wygrabienia, bo liście jeszcze zalegają, ale chwilowo nie ma szans...
Myślałam o nowych butach, u Lasockiego przeceny do 70%, ale trzeba w samochód wsiąść...
Nic najpierw kawa.
Dosiadam się do kawki i piernika.
Wieje straszliwie. Spałam przez to jak zając pod miedzą...Kilka razy wstawałam. G. znieczulony lekko po wizycie wieczornej znajomych spał w najlepsze. Boję się takich żywiołów.
Ogród do wygrabienia, bo liście jeszcze zalegają, ale chwilowo nie ma szans...
Myślałam o nowych butach, u Lasockiego przeceny do 70%, ale trzeba w samochód wsiąść...
Nic najpierw kawa.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna