Ale widzę, że jeszcze trochę stopni wolnych jest
moje ostatnio też wolą nieszablonowe miejscówki: Szóstka na znak protestu po zabraniu regalika z łazienki wali mi tyłek w sam środek pojemnika na sztućce, Zygzak preferuje ułożenie centralne w domku dla lalek dzieci, a Tośka najchętniej na głowie pańci
Rozbiera mnie wirus dość konkretnie, ale mama przywiozła swój, jest nadzieja, że stoczą śmiertelną walkę i wybiją się wzajemnie, nas oszczędzając
Kawę dla potrzebujących dostawiam, ja muszę, bo makowiec nadziewany wirusami czeka na zrobienie 
Rozbiera mnie wirus dość konkretnie, ale mama przywiozła swój, jest nadzieja, że stoczą śmiertelną walkę i wybiją się wzajemnie, nas oszczędzając