Asiu, szkoda...Ale taki zimny prysznic czasami potrzebny. Najważniejsze, że bez szkód na ciele. Ale co się nadenerwowałaś to twoje. Utulam.
Olu, dla mnie różowy kwiatek do 2 kawy

Grażynko, tak to już jest...wszystko na ostatnia minutę, a potem i tak jeszcze czegoś nie ma....
Olu, dla mnie różowy kwiatek do 2 kawy
Grażynko, tak to już jest...wszystko na ostatnia minutę, a potem i tak jeszcze czegoś nie ma....
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna