Justyno, ile możemy, to robimy dla zwierzaków. Osobiście bliżej mi do nich niż do ludzi, one mnie lubią, ludzie niekoniecznie.
Co do lampek, to ja pamiętam, że jak miałam jakieś 5 lat, to mieliśmy na choince takie klamerki przypinane do gałązek i w nie wstawiało się małe świeczki, no i kiedyś podpaliłam niechcący choinkę. Ot takie wspomnienie
Pamiętam bombki muchomorki i bałwanki, ciekawe czy moja mama jeszcze je ma. Muszę zapytać.
Co do lampek, to ja pamiętam, że jak miałam jakieś 5 lat, to mieliśmy na choince takie klamerki przypinane do gałązek i w nie wstawiało się małe świeczki, no i kiedyś podpaliłam niechcący choinkę. Ot takie wspomnienie
Pamiętam bombki muchomorki i bałwanki, ciekawe czy moja mama jeszcze je ma. Muszę zapytać.
Pozdrawiam, Ewa.