Misiu, prezent od św. Mikołaja.
Asiu, dziękuję. Pozdrawiam.
Babska naradę przedwigilijną miałyśmy. Podział obowiązków rozdzielony, menu zamknięte.
W G. pracy dają talony do ichnich sklepów firmowych. Do zrealizowania przed Wigilią. Jutro więc zakupy bez kasy. Takie lubię.
Soczek robię (a właściwie wyszedł prawie mus) z ostatków renety, pomarańczy i kiwi.
Reflektuje ktoś?
Asiu, dziękuję. Pozdrawiam.
Babska naradę przedwigilijną miałyśmy. Podział obowiązków rozdzielony, menu zamknięte.
W G. pracy dają talony do ichnich sklepów firmowych. Do zrealizowania przed Wigilią. Jutro więc zakupy bez kasy. Takie lubię.
Soczek robię (a właściwie wyszedł prawie mus) z ostatków renety, pomarańczy i kiwi.
Reflektuje ktoś?
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna