O, moja w końcu jakaś doszła?
A już myślałam, że listonosz udręczony świątecznym pocztowym szaleństwem, zrobił sobie ognisko z zawartości skrzynki wrzutowej 
Ja tymczasem dostałam od Oli przecudne rymowane życzenia i pogrązam się w coraz większej depresji, że moje kartki takie mało wypasione wyszły
Ja tymczasem dostałam od Oli przecudne rymowane życzenia i pogrązam się w coraz większej depresji, że moje kartki takie mało wypasione wyszły