mariaewa pisze:
Pat, też będzie Ci łatwiej wiercić dziurę w brzuchu. Remont pójdzie galopem.
Ty zapewne dostałaś dużą. My kupiliśmy małą, akurat do ręki 13- latka i na ładowanko.
Jeszcze trochę strach , żeby pracował z narzędziami dla dużych chłopców.
Tymi, tylko pod nadzorem taty lub dziadka, choć dziadek mało wiarygodny jeśli chodzi o pilnowanie, odchodzi i mówi " uważaj wnuczku, nie zrób sobie krzywdy ".
Pat, też będzie Ci łatwiej wiercić dziurę w brzuchu. Remont pójdzie galopem.
Ty zapewne dostałaś dużą. My kupiliśmy małą, akurat do ręki 13- latka i na ładowanko.
Jeszcze trochę strach , żeby pracował z narzędziami dla dużych chłopców.
Tymi, tylko pod nadzorem taty lub dziadka, choć dziadek mało wiarygodny jeśli chodzi o pilnowanie, odchodzi i mówi " uważaj wnuczku, nie zrób sobie krzywdy ".
A nie, ja małą, bo mam słabe ręce i dużej nie mogę utrzymać