Lokalizacja:
Między S a K .
Posty: 2874 #2366094
|
Jak miło od rana popatrzeć na luksusy. Miśnieńska porcelana w ładnej, męskiej dłoni. 
My odespaliśmy poprzednią noc i niemrawo zbieramy się do życia. Idą święta. Ozdoby, karp, choinka. Ja zawsze mam tak samo. Jakiś wewnętrzny leń, który trzyma do [ mniej więcej ] 15- go grudnia. Potem nagle turbodoładowanie i wszystko układa się w głowie samo. Myślę sobie, że Mikołaj mnie oleje. Nie byłam grzeczna choć nie byłam niegrzeczną dziewczynką. . Nie te lata.
Cały dom będzie miał mikołajowy prezent w postaci powrotu syna marnotrawnego. Mnie to wystarczy do szczęścia.
Trzeba ogarnąć dom, zrobić obiad, pranie, wypisać adresy na kopertach , wyczesać stwory.
Dobrego dnia , szczególnie dla chorutkich i zdanych na siebie. A bardzo dobrego dla leśnych ludzi. Żeby im aureolka nie przemarzła. _________________ Zapraszam odważnych mariaewa. |